100% ...znam prostsze rozwiązanie: pojedziesz ze mną. Pokonywałem zatem drogę prostopadłościennym tico Niemal prosta trajektoria jazdy przerywana była nierównościami dziur. Zadziwiła mnie prostota ich budowy – pustka otoczona asfaltem. Zadziwiło mnie z jaką prostotą potrafią się wyłamać z płaskości nawierzchni, z prostego ludu, wbrew ich woli. Spektakl o prostym przekazie opowiadał o tonących politykach, którzy łapali się ogrodzeń i budżetu robiąc w nim dziury nie do załatania. Spadając ze stołków chwytali giełdowe wykresy, które uginały se pod ich ciężarem, czerwieniąc się z bólu. W końcu i my zaczęliśmy tonąć w snach, zatapiając się w nasze siedziska, łapiąc się marzeń sennych, nieuchwytnych jak same chmury. Po wyjściu pochmurny humor schwytał nas wszystkich, a potem...