100%

...znam prostsze rozwiązanie: pojedziesz ze mną.

Pokonywałem zatem drogę prostopadłościennym tico
Niemal prosta trajektoria jazdy przerywana była
nierównościami dziur. Zadziwiła mnie prostota
ich budowy – pustka otoczona asfaltem.
Zadziwiło mnie z jaką prostotą potrafią się wyłamać
z płaskości nawierzchni, 
z prostego ludu,
wbrew ich woli.

Spektakl o prostym przekazie opowiadał o tonących
politykach, którzy łapali się ogrodzeń i budżetu
robiąc w nim dziury nie do załatania. Spadając
ze stołków chwytali giełdowe wykresy, które
uginały se pod ich ciężarem, czerwieniąc się z bólu.
W końcu i my zaczęliśmy tonąć w snach,
zatapiając się w nasze siedziska,
łapiąc się marzeń sennych,
nieuchwytnych jak same chmury.

Po wyjściu pochmurny humor schwytał nas wszystkich,
a potem...